Bliżej siebie. Bliżej innych.

Czasem łatwiej usłyszeć wszystkich dookoła niż siebie.
Wiemy, czego potrzebują inni.
Co ich martwi. Czego od nas oczekują.
Co powinniśmy zrobić, żeby było dobrze.
A siebie gdzieś po drodze przestajemy pytać.
Co czuję?
Czego potrzebuję?
Co mi służy, a co już nie?
Za czym tęsknię?
Gdzie są moje granice?
Być bliżej siebie nie oznacza skupiać się tylko na sobie.
Wręcz przeciwnie.
Kiedy zaczynamy lepiej rozumieć własne emocje, potrzeby i granice, łatwiej nam naprawdę spotkać się z drugim człowiekiem. Bez ciągłego zgadywania. Bez udawania. Z większą uważnością na siebie i na niego.
Bo relacja z innymi w dużej mierze zaczyna się od relacji, którą mamy ze sobą.
Bliżej siebie.
Bliżej innych.
I właśnie o takiej bliskości chcemy tutaj rozmawiać🧡